Kiedy nad dachami pada deszcz
Kiedy nad dachami pada deszcz
Twoje włosy potargane niech od rana całe mokną też
Po co jechać na południe, tak tu cudnie, a jak kocham deszcz
Gdy przy moim stole siadasz ty
Gdy przy moim stole siadasz ty
Tak uroczo rozgadana, to od rana znowu chce się żyć
Przyjechałaś tu z północy, pewnej nocy kiedy padał deszcz.
Pojawiłaś się tu z nikąd, wygoniłaś smutek, lęk i bul
Otworzyłaś w niebie sito i okryłaś ciało płaszczem chmur
Modle się do twoich oczu gdy z radości toczysz ciepłe łzy
Życie umie nas zaskoczyć, akwarelą samych pięknych dni.
Teraz twoje ciało pieści deszcz
Teraz twoje ciało pieści deszcz
Twoje oczy roześmiane, już od rana iskrzą się od łez
Jesteś moim dobrym losem
Pełnym głosem wołam KOCHAM CIĘ
Burza zbiera się na niebie, kocham Ciebie kiedy pada deszcz.
Bądź jak sen, który koi
Bólem, co już nie boli
Drogą, po której chcę w życie wieść
Ref:
Kochaj mnie, tak niewiele, a tak dużo chcę
Swoim ciepłem ogrzej mnie
Daj zapomnieć to co złe
Kochaj mnie, w swym uśmiechu znów zobaczyć chcę
Jak się budzi nowy dzień
Tylko o to proszę Cię
Zawsze Ty, tak przyjazna
Przy mnie bądz, wciąż realna
Pomóż gdy, nie rozumie mnie nikt
Spokój daj w niepokoju
Ochroń przed, złem co boli
Jesteś Ty, tylko to liczy się
Ref:
Kochaj mnie, tak niewiele, a tak dużo chcę
Swoim ciepłem ogrzej mnie
Daj zapomnieć to co złe
Kochaj mnie, w swym uśmiechu znów zobaczyć chcę
Jak się budzi nowy dzień
Tylko o to proszę Cię
Z pozoru chłodny, choć w środku płonę,
Idąc bez celu, zmierzam do niej.
Nie potrzebuję żadnej mapy,
Żeby bezbłędnie do niej trafić
Miłości, bracie, się nie kupi...
Ten, kto to śpiewał, nie był głupi...
Lecz jest uliczka w moim mieście,
Gdzie zawsze można kupić szczęście.
Płatna miłość, innej nie znam...
Płatna miłość - poezja...
Czasami, gdy na ciebie patrzę,
To chciałbym zostać tu na zawsze,
A gdy dotykam twego łona,
To gotów byłbym na nim skonać.
A ty żartujesz ze swego ciała
I mówisz: Ale jestem stara...
Te parę zmarszczek, to drobnostka,
Skoro do rana mogę zostać...
Płatna miłość . . .
Grajcie nam, mandoliny...
Miłość jest tania, szybka, prosta...
Kto się jej oprze, kto jej sprosta?
Kochając nie myślimy o tym,
że uzależnia, jak narkotyk...
Z pozoru płonę, lecz w środku jestem chłodny
Idąc bez celu, wznoszę modły.
Jedno tylko mogę pragnąć:
Nie daj mi, Panie, kochać darmo...
Płatna miłość. . .
Mandoliny, grajcie, grajcie...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D851719%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten851719')