Dziś morze ma kolor Twoich łez

Łez których już nigdy nie osuszę
A jego wody rozstępują się jak przed Jezusem
Dziś niebo szykuje się na deszcz
Deszcz, który znów zapowiada burze
A woda w wino sama zmienia się jak przed Jezusem
Jest ból, który duszę od ciała oddziela
Duszę, którą Ty sama na krzyżu rozpięłaś
Od ciała, którego nigdy nie chciałaś

Gdybyś była moja, gdybyś moja była
Tylko moja, gdybyś była moja
Gdybyś byłą moja, gdybyś moja była
gdybyś była moja

Ja tak niewiele chcę
Panie Twój jeden gest
Miłość chlebem jest
Boże przebacz mi, przebacz mi
Miłość to mój chleb

Gdybyś była moja,gdybyś moja była
Tylko moja, gdybyś była moja
Gdybyś byłą moja, gdybyś moja była
Gdybyś była moja


Dziś morze ma kolor Twoich łez
Łez, których już nigdy nie osuszę
A jego wody rozstępują się jak przed Jezusem
Jest ból, który duszę od ciała oddziela
Duszę, którą Ty sama na krzyżu rozpięłaś
Od ciała, którego nigdy nie chciałaś

Gdybyś była moja,
gdybyś moja była
Tylko moja, gdybyś była moja
Gdybyś byłą moja, gdybyś moja była
Gdybyś była moja









Kto odchodzi kradnie sny 

Kto zostaje zbiera łzy
Ty dobrze wiesz i ja to wiem
Więc milczymy znów
Ja dobrze wiem
I Ty to wiesz
Ze brakuje słów

Odwracamy wzrok żeby łatwiej znieść
Nieprawdziwy smutek i nerwowy śmiech
Zatrzymajmy tych kilka dobrych chwil
Żeby było o czym śnić

Kto wybacza niechby chciał
Wybaczenia poznać smak
Kto pamięta niechby mógł
Niepamięci poznać cud
Ty dobrze wiesz i ja to wiem
Więc milczymy znów
Ja dobrze wiem
I Ty to wiesz
Ze brakuje słów

Odwracamy wzrok żeby łatwiej znieść
Nieprawdziwy smutek i nerwowy śmiech
Zatrzymajmy tych kilka dobrych chwil
Żeby było o czym śnic

Odwracamy …