Zapisz swoję ulubione piosenki Krzysztof Krawczyk

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




O świcie wstałem ja  wielki leń

i tak się zaczął właśnie mój pechowy dzień
Pakując bagaż przekręcam klucz
i wkrótce biegnę ile sił, na dworzec już

A na peronach codzienny gwar
a z nieba leje się lipcowy żar
Lecz ja z emocji nie czuję nic
Chce jak najprędzej ruszyć i u celu być

Pośpieszny pociąg ósma dwie,
do ciebie wkrótce dowiezie mnie
Turkocą koła aż się serce naprzód rwie,
pośpieszny pociąg ósma dwie

Mijane stacje na pamięć znam
i świat za oknem jakby wciąż był taki sam
Więc choć to wszystko przybliża nas
to mnie w przedziale dłuży się okropnie czas

Wysiadam wreszcie rozglądam się
Lecz na końcowej stacji nikt nie czeka mnie
Podróże kształcą konduktor rzekł
Powrotny pociąg złapie pan o ósmej dwie.

Pośpieszny pociąg ...









Chciałem być marynarzem

chciałem mieć tatuaże
podróżować, zwiedzać świat
pięknie żyć, garściami życie brać

chciałem być piosenkarzem
chciałem mieć pełne sale
podróżować, zwiedzać świat
i wiele pięknych, pięknych kobiet znać

przemierzyłem cały świat od Las Vegas po Krym
zgrałem tysiąc talii kart, które lubią dym
skasowałem kilka bryk, nie żałuję dziś
nie żałuję dziś

/ wstawka /

chciałem dać coś dobrego
dałem tylko siebie
los okrutnie ze mnie drwił
gorzkich nauk nie oszczędził mi

chciałem wnieść coś nowego
chciałem mieć więcej wiary
los okrutnie ze mnie drwił
mojej wiary nie odebrał mi

przemierzyłem cały świat. . . itd.


var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D849103%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten849103')


Gdy budzi mnie życie ze snu, gdy wtapiam się w opary bzdur,

Gdy ktoś ma wciąż mi coś za złe, uśmiecham się.
Gdy jestem już dziś nie ten sam, gdy siebie czasem dosyć już mam,
Gdy w deszczu pod górę, pod wiatr, swe życie pcham.
Na przekór złym myślom i snom, bez obaw co w każdym gdzieś są,
To jedno na pewno dziś wiem, że lubisz mnie, choć trochę.

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.

Gdy miasto nas ciągle gdzieś gna, gdy hałas ogarnia jak mgła,
Gdy trudno odnależc się nam, radę ci dam:

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.


Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.