Na zewnątrz mgła, tylko ziąb i deszcz
A dla mnie świat w ciepłym świetle świec
Powietrze ma elektryczny smak
Chciałbym tak trwać nawet tysiąc lat
Bo jesteś Ty
Znów przy mnie budzisz się
Bo jesteś Ty
I wciąż czuję, że...
Bo jesteś Ty
Cóż więcej mógłbym chcieć?
Bo jesteś tu
I proszę zostań już
Ja chciałbym tak zawsze biec pod wiatr
Nie liczyć dni, ciągle zmieniać twarz
Sprawić by czas wciąż owijał mnie
Wszystko to już dziś nie liczy sie
Bo jesteś Ty
Zaczynasz ze mną dzień
Bo jesteś wciąż
Gdy zaczyna się noc
Już wszystko mam
Cóż więcej mógłbym chcieć?
Bo jesteś tu
I zawsze tu bądź
Bo jesteś Ty
Znów przy mnie budzisz się
Bo jesteś Ty
I wciąż czuję, że...
Bo jesteś Ty
Cóż więcej mógłbym chcieć?
Bo jesteś tu
I proszę zostań już
Bo jesteś Ty...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D667937%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten667937')
Gdy budzi mnie życie ze snu, gdy wtapiam się w opary bzdur,
Gdy ktoś ma wciąż mi coś za złe, uśmiecham się.
Gdy jestem już dziś nie ten sam, gdy siebie czasem dosyć już mam,
Gdy w deszczu pod górę, pod wiatr, swe życie pcham.
Na przekór złym myślom i snom, bez obaw co w każdym gdzieś są,
To jedno na pewno dziś wiem, że lubisz mnie, choć trochę.
Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.
Gdy miasto nas ciągle gdzieś gna, gdy hałas ogarnia jak mgła,
Gdy trudno odnależc się nam, radę ci dam:
Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.
Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.