Zapisz swoję ulubione piosenki Krzysztof Krawczyk

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zanim ją spotkałem, było tak,

Życie, to był dla mnie długi film,
Znak mój, to był wolny ptak,
A przesłaniem - "c'est la vie".

Był to raczej serial barwnych scen,
Miejsce akcji różne, tu i tam,
Gwiazdy wciąż zmieniały się,
A scenariusz był ten sam.

Wiem, w co jest gra i finał znam,
Wiem, tak czy owak dalej gram,
Wiem, lecz coś w duszy mojej tkwi,
I mi cały czas nuci: "c'est la vie".

Wreszcie przyszła ona, żadne z bóstw,
Miała być na planie kilka chwil,
Ale miała inny gust,
I nie leżał jej ten film.

Nigdy nie myślałem o tym że,
Zrobię w scenariuszu taki wtręt,
Tam gdzie miało być "adieu",
Pomysł mam na "happy end".

Wiem kto dopisze finał nam,
Wiem i z fantazją dalej gram.
Wiem lecz coś w duszy mojej tkwi,
I mi cały czas nuci c'est la vie.

/ modulacja + wokaliza /

Wiem lecz coś w duszy mojej tkwi,
I mi cały czas nuci c'est la vie.

Wiem w co jest gra i finał znam,
Wiem, tak czy owak daleh gram,
Wiem lecz coś w duszy mojej tkwi,
I mi cały czas nuci c'est la vie.









A bywa tak i tak,

nie zawsze szczęście się w życiu ma.
Jak czegoś brak, to brak
i czas się snuje od dnia do dnia.
A bywa też nie raz, nie dwa,
że coś zapachnie jak kwiat,
przeleci coś, jak nic, jak mgła,
i niezły już jest świat.

Byle było tak, że człowiek bardzo chce,
byle było tak, że się nie powie "nie",
byle było tak - sam jeszcze nie wiem, jak,
że chce się bardzo śmiać, po prostu tak.
Byle były sny zielone, złote dni,
byle była ta, do której mówię "ty",
byle było tak, jak jeszcze nigdy mi
nie było, nigdy nie, nie było tak.

Dziewczyny, kto je zna?
Pisuję do nich za listem list,
spotykam je co dnia,
i chodzę z nimi, i nic i nic...
A bywa też nie raz, nie dwa,
że podam którejś z nich kwiat,
a w oczach coś, jak nic, jak mgła,
i piękny już jest świat.

Byle było tak. . . itd.

La la la la la...

var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D974347%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten974347')


Gdy budzi mnie życie ze snu, gdy wtapiam się w opary bzdur,

Gdy ktoś ma wciąż mi coś za złe, uśmiecham się.
Gdy jestem już dziś nie ten sam, gdy siebie czasem dosyć już mam,
Gdy w deszczu pod górę, pod wiatr, swe życie pcham.
Na przekór złym myślom i snom, bez obaw co w każdym gdzieś są,
To jedno na pewno dziś wiem, że lubisz mnie, choć trochę.

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.

Gdy miasto nas ciągle gdzieś gna, gdy hałas ogarnia jak mgła,
Gdy trudno odnależc się nam, radę ci dam:

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.

Pokochaj moje marzenia,
zielone tak, jak trawy z moich rodzinnych stron,
Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.


Pokochaj moje marzenia,
pachnące zbożem z którego kiedyś będzie chleb.